#HultajCzyta – „Iverson. Życie to nie gra”, Kent Babb

Gdyby Allen Iverson żył w epoce wiktoriańskiej pewnie byłby inspiracją dla Williama Szekspira do napisania kolejnego dramatu. Na parkietach NBA wspiął się na wyżyny, w życiu prywatnym upadł na samo dno.

Był najbardziej wartościowym graczem NBA (MVP) w sezonie zasadniczym i czterokrotnym królem strzelców ligi. Wystąpił w finale NBA. Jedenastokrotnie wystąpił w meczu gwiazd i dwukrotnie zostawał najlepszym graczem spotkania. Był jedną z ikon swojego pokolenia.

Jest również ciemna strona jego kariery. Stracił majątek wart ponad 150 milionów dolarów. Odeszła od niego żona. Patrząc na to, jak ją traktował, gdzie wyzwiska i łamanie obietnic to najłagodniejsze z zarzutów, i tak można podziwiać jej anielską cierpliwość. Zawisła nad nim groźba utraty możliwości kontaktu z dziećmi. Alkohol i skłonność do balowania nie pozwalały się jednak zatrzymać. Nawet na dzień przed kontrolą lekarską zleconą przez sąd nie był w stanie się powstrzymać przed piciem.

Nie bez znaczenia było trudne dzieciństwo. Młoda, lubiąca imprezować matka. Biologiczny ojciec, alkoholik i dealer narkotyków. Wczesne lata spędzone w getcie. Obcowanie z przemocą. Śmierci kumpli, którzy często ginęli na jego oczach zastrzeleni w ulicznych porachunkach. Koszykówka pozwoliła mu wyrwać się z biedy, ale nie uchroniła go od popełniania błędów w poza boiskowym życiu.

Był ogromnym talentem dla którego trenerzy byli w stanie rezygnować z dyscypliny i stworzonego systemu, by dać mu do rąk piłkę i pozwolić kreować grę. Jego totalny brak przykładania uwagi do treningów i notoryczne spóźnianie się na nie jest porównywalny do genialnych zwodów z piłką, rzutów oddanych w kluczowych momentach i energicznych wsadach (przy jedynie 183 cm wzrostu!).

Kent’a Babb prowadzi nas po życiorysie jednego z wybitniejszych koszykarzy przełomu XX i XXI wieku. Nie jest to droga łatwa i przyjemna. Towarzyszy jej miks emocji, współczucia i zdenerwowania, troski i złości trzaskającej drzwiami, podziwu i obrzydzenia. Taki był Allen Iverson, skrzyżowanie boskiego talentu i niepochamowanej skłonności do ulegania diabelskim pokusom.

Pseudonim Iversona „The Answer” (Odpowiedź) nie przekłada się na jego życie, które trudno jednoznacznie zdefiniować. Co by było, gdyby przestrzegał diety, mniej imprezował i gorliwie uczestniczył w treningach? Byłby jeszcze lepszy czy zatraciłby zmysł egzekutora? Wiele pytań i brak jednej odpowiedzi.

„Iverson. Życie to nie gra”, Kent Babb, Tłumaczenie: Michał Rutkowski, Rok wydania: Sierpień 2016, Liczba stron: 336, Wydawnictwo: SQN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *