#HultajCzyta – „Chicago Bulls. Gdyby ściany mogły mówić”, Kent McDill

Jeżeli pamiętasz czapki z czerwoną głową wściekłego byka i nie masz skojarzenia z reklamą lokalnego zakładu mięsnego, to jesteś potencjalnym czytelnikiem książki Kent’a McDilla.

Przyznaję, że gdyby „Chicago Bulls. Gdyby ściany mogły mówić” ukazały się na przełomie wieków XX i XXI nie skusiłbym się, by ją przeczytać. Powód? Trudny do zrozumienia, nawet dzisiaj, przejaw młodzieńczego buntu. Nie lubiłem Michael’a Jordana i jego Byków. W finałach kibicowałem Seattle Supersonics i Utah Jazz. Ot, młodzieńcza przekora. Na szczęście przeszło mi i dzięki lekturze wspomnień dziennikarza „Daily Herald” nadrabiam zaległości o jednej z najlepszych drużyn w historii koszykówki.

Dla fana NBA książka nie będzie odkrywcza, ale na pewno wzbogacająca o wiedzę zakulisową ekipy Byków. Wiedzę zbieraną przez jedenaście lat pracy jako dziennikarz oddelegowany do pisania o Chicago Bulls. W czasach, gdy Jordan rok po roku wstępował na szczyt panteonu NBA. Gdy za życia stawał się legendą. Gdy jego zespół dwukrotnie wygrywał trzy tytuły z rzędu.

Trzeba było mieć ogromne szczęście, by wykonywać zawód dziennikarza w erze MJ’a. Jeszcze większe, by tak bardzo zbliżyć się do jego zespołu. Jak tu nie zazdrościć McDillowi? Dobrze, że spisał doświadczenie tamtych lat i wydał w postaci zbioru anegdot oraz wspomnień. Czasów, gdy logo ze zmarszczoną, gniewną twarzą byka ustawiało porządek w NBA i tworzyło historię przez duże „H”.

„Chicago Bulls. Gdyby ściany mogły mówić”, Kent McDill, Tłumaczenie: Michał Rutkowski, Rok wydania: Listopad 2016, Liczba stron: 320, Wydawnictwo: SQN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *